Savoir-vivre w biznesie


Podczas spotkania biznesowego, konferencji czy wizyty gości z zagranicy wypadniemy dobrze dopiero wówczas, gdy będziemy zaznajomieni przynajmniej z podstawami savoir-vivre'u w biznesie. Ponadto, znajomość etykiety wzmocni naszą pewność siebie, gdyż będziemy czuć się lepiej przygotowani. Niestety, w Polsce wciąż zdarzają się sytuacje, gdzie wiele mówi się na temat kultury osobistej, ale nie zawsze stosuje się ją w praktyce. Tymczasem savoir-vivre może okazać się czynnikiem determinującym nasz sukces w życiu zawodowym, zwłaszcza w trakcie prowadzenia negocjacji. Kultury osobistej nigdy nie powinniśmy bagatelizować, gdyż świadczy ona o naszej dojrzałości i przywiązywaniu wagi do utrzymywania poprawnych relacji zarówno z naszymi klientami, jak i konkurentami czy partnerami biznesowymi, twierdzą twórcy kursów internetowych.

Savoir-vivre – zasady ubioru
„Nie szata zdobi człowieka”, a jednak pierwsze wrażenie odgrywa znaczącą rolę nie tylko w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej, a może wpływać na nasz wizerunek w pracy. Nie możemy bagatelizować kluczowego elementu savoir-vivre'u, jakim jest strój. W wielu miejscach pracy, na określonych stanowiskach obowiązuje tzw. dress code, czyli zasady odpowiedniego ubioru. Jeśli chodzi o mężczyzn, to nie muszą się martwić o zachowanie dobrego smaku – wystarczy właściwie skrojony garnitur o stonowanej barwie. Oczywiście należy pamiętać, by nigdy nie zakładać do eleganckich butów białych skarpetek ani sportowej kurtki przeciwdeszczowej, spod której wystaje czarna marynarka.
Natomiast w przypadku kobiety zadanie nie należy do najłatwiejszych. Często bowiem przedstawicielki płci pięknej pragną podkreślać swoją kobiecość, nie przekraczając jednocześnie pewnych granic. Należy pamiętać, że dopuszczalne kolory kobiecego stroju to czerń, brąz oraz szarość i beż, a więc barwy neutralne. Musimy również uważać na dodatki i starać się zachować umiar. Nigdy nie zakładajmy wiszących kolczyków, błyszczących bransoletek lub naszyjników, gdyż skutecznie rozpraszają uwagę. Zapomnijmy o spódnicach długości mini i maxi, najlepszą długością jest midi, czyli długość do kolan. Również prześwitujące materiały i zbyt głębokie dekolty są niedopuszczalne. Postawmy na prostotę i zaopatrzmy swoją szafę w małą czarną oraz garsonkę, doradzają autorzy kursów online. Wysmakowany styl i elegancja w każdym calu świadczą o naszym stosunku do klienta lub partnera oraz nie odwracają uwagi od meritum sprawy. Nigdy nie powinniśmy o tym zapominać, ponieważ stanowią ważną część stosowania się do reguł savoir-vivre'u w biznesie.
Savoir-vivre – mówienie na „ty”
Efektywna komunikacja polega na współpracy, zwłaszcza pracy zespołowej. Rodzi się jednak dylemat, w jaki sposób zwracać się do swoich współpracowników. Nieustanne zwracanie się „per Pan/per Pani” jest często sztuczne, w szczególności, jeśli mamy do czynienia z rówieśnikami. Natomiast w przypadku, gdy współpracujemy z osobami starszymi od nas lub z zajmujących wyższe stanowisko, trudno znaleźć optymalne rozwiązanie. Nie wolno nam zapominać, że propozycja przejścia na „ty” powinna wyjść od osoby starszej lub zajmującej wyższą pozycję w firmie. Nigdy tego nie oferujmy, jeżeli nie znamy osób, w którymi współpracujemy i jesteśmy nowi w środowisku pracy. Trudności pojawiają się również, kiedy pracodawca proponuje nam zwracanie się do niego na „ty”. Często nie potrafimy poradzić sobie z taką sytuacją, gdyż w naszej kulturze nie ma zwyczaju partnerskiej relacji przełożony – podwładny.
Inicjatywa przechodzenia na „ty” nie jest zależna od płci, każdy przedstawiciel płci zarówno męskiej, jak i żeńskiej, może wyjść z taką propozycją. Niewątpliwą zaletą takiej komunikacji jest przede wszystkim skrócenie czasu komunikacji, twierdzą eksperci na kursach internetowych. Oczywistym jest fakt, że „per Pan/Pani” znacznie przedłuża proces porozumiewania się, a mówienie sobie na „ty” znacznie przyspiesza akt komunikacji. W ten sposób usprawniamy naszą pracę, co wpływa na jej wydajność. Inną mocną stroną mówienia „na ty” jest uniknięcie ewentualnych gaf, zwłaszcza w ogromnym przedsiębiorstwie, o skomplikowanej strukturze. Nie będziemy bowiem narażeni na prośbę o rozmowę ze specjalistą ds. kluczowych klientów, gdyż będziemy znać jego imię i nazwisko, a nie funkcję, którą spełnia w firmie.
Wiele osób jednak jest zdania, że zwracanie się na „ty” w stosunku do osoby dużo starszej od nas świadczy o braku szacunku z naszej strony. Ponadto, młodzi ludzie niejednokrotnie czują się skrępowani, co wpływa na kontakty z ludźmi starszymi. Atmosfera staje się napięta, ale należy pamiętać, że możemy przyzwyczaić się do zwracania się na „ty” nawet do ludzi zajmujących wyższą od nas pozycję. Jeśli nie potrafimy przekroczyć pewnej granicy, dobrym rozwiązaniem może okazać się zwracanie się do przełożonego „Szefie”, „Szefowo”, co ma wydźwięk pośredni pomiędzy „Panie / Pani” a „Kasiu / Marku”.